Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Moja reklamacja w BZ WBK

W życiu nie mamy wszystkiego podanego na tacy. O wiele rzeczy trzeba się postarać, a nawet zawalczyć. Zdarza się również tak, że coś zostaje nam odebrane bezprawnie – w tej sytuacji możemy pogodzić się ze stratą lub próbować odzyskać zabrane rzeczy. Właśnie tak postanowiłem zrobić, gdy Bank Zachodni WBK pobrał mi z konta pieniądze za pewne czynności, za które moim zdaniem nie powinien tego robić. Jak przebiegała moja reklamacja w BZ WBK?

Na początek krótki opis sytuacji. Byłem posiadaczem konta osobistego „Konto<20” charakteryzującego się tym, że było całkowicie darmowe dla osób, które nie ukończyły 20 lat. W połączeniu z niespotykanymi w innych bankach bezpłatnymi przelewami natychmiastowymi i oprocentowaniem środków na 3% w skali roku był to dla mnie doskonały wybór. Umowę w obecności kuriera podpisałem 6 października 2015 roku. Co prawda, do przekroczenia wspomnianej granicy wiekowej nie pozostało mi dużo czasu, ale pomyślałem sobie, że za kilka miesięcy, gdy warunki konta ulegną pogorszeniu, po prostu je zamknę. Mocną zachętą były też niebieskie słuchawki Philips, które otrzymywało się za jego założenie 😉

Przyznaję, że nie do końca wiedziałem, jak rozumieć zapis:

Korzystanie z rachunku i karty debetowej jest darmowe do 20 roku życia.

To znaczy, że w dniu 20 urodzin tracę prawo do jego używania? Czy może jednak spełniam ten warunek do dnia 21 urodzin? Minęły jednak moje 20 urodziny, a konto jak było darmowe, tak nim pozostało, więc domyśliłem się, że chodzi o drugą opcję.

Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy 20 października otrzymałem wiadomość o tytule „Przekształcenie Konta<20” z następującym wstępem:

Szanowni Państwo,

Konto<20, z którego obecnie korzystacie, zostało stworzone z myślą o osobach poniżej dwudziestego roku życia. W związku z ukończeniem przez Państwa 20 lat, Konto<20 – zgodnie z umową – zostanie zmienione na Konto Godne Polecenia. Zamiana konta nastąpi w dniu 27.10.2016 r.

Dlaczego akurat teraz? Nie mam pojęcia. Zaskoczyło mnie również to, że o zmianie typu konta uprzedzono mnie tylko tydzień przed tym faktem. Myślałem, że w takich sytuacjach miesięczne ostrzeżenie jest standardem.
Z wielkim żalem zacząłem szukać innego darmowego konta. Przyzwyczaiłem się i bardzo polubiłem serwis transakcyjny i aplikację mobilną WBK, ale nie zamierzałem płacić za takie podstawowe czynności jak „Przelew24” czy SMSy z kodami autoryzacyjnymi do przelewów.

Nie był to jednak koniec niespodzianek. 1 listopada sprawdzam historię transakcji i co widzę? Opłaty pobrane za okres 6-31 października za wykonywane przelewy ekspresowe i usługę „Przelew24”. Łącznie 23 złote. Niby nie dużo, ale nie jestem typem osoby, która pozwala sobie na tracenie pieniędzy. Naliczono mi koszty za czynności, które wykonywałem w czasie, gdy powinny być one darmowe i zamierzałem to wyjaśnić.
Rozpocząłem od kontaktu poprzez czat. Wyjaśniłem całą sytuację, jednak konsultantka nie widziała żadnej nieprawidłowości. Nie umiała też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego typ konta zmienił się akurat teraz, skoro urodziny miałem prawie pół roku temu. Lekko zrezygnowany spróbowałem następnego dnia, tym razem poprzez zwykłą wiadomość. Żałuję, że nie skopiowałem jej treści, ale pamiętam, że była długa. Wszystko dokładnie opisałem, a na końcu wyraziłem swoją nadzieję na pozytywne rozpatrzenie reklamacji, ponieważ dotychczas wzorowo korzystało mi się z usług banku i chciałbym, aby tak pozostało. Wspomniałem też o polecaniu ich rodzinie i znajomym 😉

Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. Po 2-3 dniach na koncie czekało zwrócone 23 złote, a w skrzynce odbiorczej wiadomość o pozytywnym rozpatrzeniu reklamacji. Niestety nie otrzymałem żadnych wyjaśnień, a jedynie ogólne informacje dotyczące opłat dla „Konta Godnego Polecenia”. Na końcu mogę przeczytać:

Mam nadzieję, że przekazane wyjaśnienia okażą się wystarczające, a dalsza współpraca z naszym Bankiem przyniesie Panu jedynie korzyści i zadowolenie.

Przykro mi, ale dalszej współpracy, przynajmniej na razie, nie będzie. Nie zamierzam płacić za rzeczy, które inne banki oferują za darmo. Założyłem już „Konto dla młodych” w PKO i chociaż w porównaniu z WBK ma kilka wad, o których wspomną w innym wpisie porównującym oba konta, to przy nim zostanę.

Jak widać, warto walczyć o swoje. Jeśli masz do czegoś zastrzeżenia to nie bój się, tylko staraj się wyjaśnić sytuację. Napisanie reklamacji nic nie kosztuje, a daje szansę na uzyskanie satysfakcjonującego rozwiązania. Wprawdzie wymaga trochę czasu i chęci, których często brakuje pokrzywdzonym, ale warto je znaleźć. Nie odpuszczajmy innym nieprawidłowych działań, bo dla ich sprawców jest to zysk osiągany naszym kosztem. A im więcej osób będzie pozwalało na takie działania, tym częściej będziemy się z nimi spotykać.

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+